Masław - Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Mazowieckiej

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Osiedla Robotnicze - relacja z wycieczki

Zaczęło się już ciepłe lato, gdy spotkaliśmy się na kolejnym spacerze, tym razem po najstarszych osiedlach robotniczych na Woli. Wycieczkę rozpoczęliśmy od pierwszej kolonii Wawelbergów znajdującej się przy ul. Górczewskiej 15. Pod bramą budynku o numerze 15 zgromadził się spory tłum. Prowadzenie spaceru rozpoczęła Patrycja Jastrzębska, która przedstawiła sytuację mieszkaniową pod koniec XIX wieku i na początku XX w., szczególnie z uwzględnieniem rodzin robotniczych. Uczestnicy dowiedzieli się kim było małżeństwo Wawelbergów i jaką rolę spełniała powołana przez nich w 1897 r. Fundacja Tanich Mieszkań im. Hipolita i Ludwiki małżeństwa Wawelbergów. Była to prekursorska fundacja, mająca na celu budowanie tanich mieszkań dla robotników. Z inicjatywy małżonków powstały w latach 1998-1900 trzy domy typu koszarowego przy ul. Górczewskiej mieszczące 309 mieszkań. Oprócz samych mieszkań przewidziano także liczne rozwiązania socjalne, które miały służyć poprawie zdrowia i kondycji społecznej mieszkańców, a zatem pobudowano, dwa już nieistniejące pawilony socjalne, w których mieściły się: pralnia, łaźnia, natryski, ochronka dla dzieci, sala zabaw oraz ambulatorium. Na owe czasy były osiedle Wawelbergów było rozwiązaniem ultranowoczesnym. Wprowadzono także szereg innych, nowatorskich rozwiązań, m.in.: luźna zabudowa – typu koszarowego, duża ilość zieleni na dziedzińcach, a domy wyposażone były w nowoczesne urządzenia: lokalny wodociąg, kanalizację, sanitariaty, krany i zlewy. Jak na owe czasy, kiedy to mieszkańcy ubogich kamienic czynszowych mieli dostęp jedynie do ustępów w podwórku, a pranie robiono wprost na ulicy, były to rozwiązania wręcz rewolucyjne!

Następnie przeszliśmy przez skwer im. Wandy Lurie, zwanej „Polską Niobe", potem wzdłuż ulicy Wolskiej, przez teren niszczejącego, historycznego stadionu „Sarmaty". O ten teren obecnie mieszkańcy toczą walkę z deweloperem, który wbrew początkowym zapewnieniom, chciał część zakupionego terenu przeznaczyć pod budownictwo mieszkalne. Obecnie będzie uchwalany powtórnie plan zagospodarowania przestrzennego dla tych terenów. Uczestnicu wycieczki byli poruszeni sprawą „Sarmaty", niektórzy aktywnie działają na rzecz zachowania historycznego terenu.

Doszliśmy wreszcie do kolejnego punktu programu: II Kolonii Wawelbergów, znajdującej się przy ul. Ludwiki 1. Kilkupiętrowa kamienica powstała w latach 1927-1929, już po śmierci Hipolita. Mieściły się tu mieszkania tym razem dla ubogiej inteligencji. Samo założenie, jak i jego program socjalny był znacznie uboższy od kolonii przy ul. Górczewskiej. Architektura budynku też już była nieco przebmiała jak na swoje czasy: odwoływała się do modernizmu, ale z użyciem form secesyjnych i historyzujących. Nad bramą zachowała się piękna tablica z wizerunkiem małżeństwa Wawelbergów. Uczestnicy wycieczki podziwiali także pięknie kute kraty z monogramem FW (Fundacja Wawelbergów). Kto miał ochotę mógł także zwiedzić piwnice II kolonii.

Niedaleko obok budynku fundacji Wawelbergów mieści się budynek mieszkalno – biurowy Przędzalni i Farbiarnia T.A. Wola przy ul. Bema 70. W nim obecnie mieści się m.in. Biuro Kultury Dzielnicy Wola oraz inne delegatury urzędu wolskiego. O historii kamienicy opowiedziała Marta Szczeblewska – Korkus. Powstała ona w latach 1920 – 25 i jest jedną z piękniejszych, odrestaurowanych kamienic naszej dzielnicy. Została zbudowana w stylu eklektycznym, z przewagą neobaroku, typem nawiązując do form zamków.

Po przeciwnej stronie znajduje się starsza kamienica robotnicza tego samego towarzystwa akcyjnego: Przędzalni i Farbiarnia T.A. Wola, położona przy ul. Bema 81. Powstała w 1893 r. i swoim wyglądem przypomina nietynkowane obiekty budowane dla rodzin robotniczych. Obok mieszkań Fundacji Wawelbergów, kamienica stanowi pionierski przykład opieki mieszkaniowej „kapitalistów" nad rodzinami robotniczymi. W przylegającej od pd. - wschodu przybudówce mieścił się pokój nauczycielski, a na parterze kamienicy do 1927 r. funkcjonowała szkoła. Dzięki uprzejmości mieszkańców mogliśmy wejść do klatki kamienicy i podziwiać oryginalną stolarkę.

W wycieczce uczestniczyło około 70 osób, którzy oklaskami podziękowali za prowadzenie wycieczki.


Patrycja Jastrzębska

zdjęcia: Adam Jastrzębski
ShareDodaj do... / Prześlij znajomym

Komentarze 

 
0 # Przemek 2013-10-08 05:38
W relacji pojawił się błąd merytoryczny: Wanda Lurie nie jest zwana „warszawską Nike", lecz "Polską Niobe" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
Jesteś tutaj: Projekty Wycieczki "Po Woli do woli" Osiedla Robotnicze - relacja z wycieczki